1,5 mln ocen
277 tys. ocen

Widzisz, tu doskonale sprawdza się aplikacja.

Świetnie Łeee, nie chcę

Dziś po raz pierwszy dostałam w prezencie obraz od chłopca, który nie skończył jeszcze nawet 10 lat, a z którym wędrowałam po Nepalu, gdy ledwo co nauczył się chodzić. Patrzę na to płótno i zastanawiam się czy widzę jezioro Raczyńskie z wyspą Edwarda, do której płynęłam wpław w tym roku (Kajtek na pewno fascynuje się mapami i wcale mu się nie dziwię), czy może raczej patrzę na niebieskiego, skośnookiego potwora, który pożera mlecze? Ze względu na tęsknotę za pływaniem w jeziorze wybieram to pierwsze.

art painting paint child diy płótno gift prezent boy creative

Dziś po raz pierwszy pozbawiłam twarzy dziesięć postaci z obrazów namalowanych na przestrzeni czterech wieków. I nagle zaczęły przemawiać do mnie sukna i kolory. Wreszcie mogłam skupić się na innych szczegółach. Dzięki temu, że nie dało się analizować spojrzenia, wyrazu twarzy.

Wybacz Janie Vermeerze, Janie van Eycku, Albrechcie Durerze. Nie chciałam bezcześcić waszych prac, chciałam tylko coś sprawdzić. Czy dojrzę w nich coś jeszcze, jeśli zakryję to, co podobno w portrecie najważniejsze. Nie chcę w czarne dziury podstawiać innych twarzy!

Portret mężczyzny w czerwonym turbanie Jana van Eycka i Dziewczynę z perłą Vermeera dzielą 232 lata. A wyglądają tu teraz jak para..

No i czy na pewno, patrząc na tego skaleczonego na potrzeby eksperymentu Vermeera, nie widzimy spojrzenia dziewczyny z perłą? Ile razy widzieliście ten obraz? On się nam wszystkim wdarł w mózg jak zajechana płyta.. Ta twarz ciągle tam jest, nawet gdy jej nie ma…

Kolejno od góry:

1. 1433, Portret mężczyzny w czerwonym turbanie, Jan van Eyck

2. 1665, Dziewczyna z perłą, Jan Vermeer

3. 1501, Portret doży Leonardo Loredana, Giovanni Bellini

4. 1490, Portret matki Barbary Holper, Albrecht Durer

5. 1765-1768, Autoportret, Joseph Wright of Derby

6. 1525-1530, Portret kobiety, Bernardino Licino

7. 1553, Portret Diego de Villamayora, Juan Pantoja de la Cruz

8. 1580, Portret szlachcianki, Lavinia Fontana

9. 1480, Portret mężczyzny w czerwonej czapce, autor nieznany

10. 1483, Portret młodego mężczyzny, Sandro Botticelli

art painting malarstwo no face photoshop new look bellini vermeer van eyck botticelli wright fontana de la cruz durer

Dziś po raz pierwszy wyhodowałam kryształ (w jedynym słusznym kolorze Yvesa Kleina). I jest to kryształ doskonały (no, może nie z punktu widzenia fizyki). Na początku miał 2 milimetry i teraz ciągle rośnie! Dwa miesiące mu zajęło rozrośnięcie się do tej wielkości. Encyklopedycznie to bardzo skomplikowane:

Uporządkowanie budowy wewnętrznej kryształu polega na periodycznym powtarzaniu się w przestrzeni jego elementów składowych (atomów, jonów, cząsteczek), prowadzącym do powstania tzw. sieci krystalicznej. Geometrycznym schematem sieci krystalicznej jest sieć przestrzenna. Wielościanowa postać kryształu jest zewnętrznym przejawem jego sieciowej budowy wewnętrznej. Między zewnętrzną postacią i budową wewnętrzną istnieje związek określony przez tzw. zasadę paralelizmu mikro- i makrostruktury: ściany kryształu są równoległe do płaszczyzn sieciowych, a krawędzie — do prostych sieciowych sieci przestrzennej. 

Idealne wielościanowe postacie kryształu wykazują symetryczne ułożenie w przestrzeni ścian, krawędzi i naroży. Kryształem idealnym nazywa się kryształ, którego ściany należące do jednej postaci prostej (tj. takie, które można przekształcić wzajemnie w siebie za pomocą elementów symetrii) mają tę samą wielkość i ten sam kształt oraz są jednakowo odległe od środka kryształu; sieć krystaliczna idealnego kryształu nie wykazuje żadnych zakłóceń. 

Wow. / źródło: Encyklopedia PWN/

kryształ yves klein blue ultramaryna fizyka kryształ idealny
image
image
image
image
image
image
image
image
image

Dziś po raz pierwszy prowadziłam warsztaty z tworzenia kolażu. Wszystkie dzieci, które brały w nich udział, były entuzjastycznie nastawione do zadania. Nie ze wszystkimi dało się rozmawiać, bo niektóre były GŁĘBOKIE (tak pięknie określa się dzieciaki z głębokim upośledzeniem). Ale wszystkie cieszyły się z tego spotkania i tego dziania się. Tym, że mogą ściskać albo przeglądać gazety, kleić wycinki, rysowac kreski i kropki i historie. W efekcie powstały wspaniałe nieoczywiste prace. Mimo ze przy wsparciu pań opiekunek, widać w nich nieskrępowaną wolność i indywidualność.

Dziś po raz pierwszy wzięłam twórczy udział w kampanii społecznej na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Projekt nazywa się 5 zmysłów, to już kolejna jego edycja w Poznaniu. Plakat, który zrobiłam, jest efektem mojego spotkania z niesamowitymi siostrami - Martą i Natalią, które są poetkami i aktorkami. Wybrałam z ich tomiku dwa fragmenty. Dziewczyny są błyskotliwe i mają świetne poczucie humoru. Aha, czy wspominałam, że mają mózgowe porażenie dziecięce? No nie, bo o tym się zapomina, gdy się z nimi rozmawia.

5zmysłów kampania poznań niepełnosprawność plakat poster cytat

Dziś po raz pierwszy miałam zagraniczną wystawę. Powisi do lutego, a potem ma wędrować dalej po Białorusi. To wyróżnienie być jedną z czterech atrakcji Miesiąca Literatury Polskiej na Białorusi obok Andrzeja Stasiuka.

Instytut Polski w Mińsku zaprosił Sklep z cytatami do niesamowitej Biblioteki Narodowej, która ma 72 piętra i wygląda jak obiekt z filmu science-fiction. Podobno to najważniejszy budynek na Białorusi. Czy można im wierzyć, gdy tak mówią? Organizatorzy szacują, że parę tysięcy osób obejrzy wystawę. Zdrastwujtie!

instytut polski mińsk białoruś wystawa sklep z cytatami trip wschód literatura